Aktualności

zd1Są w życiu momenty, które nie są ani początkiem, ani końcem, lecz przejściem – mostem między tym, co było, a tym, co dopiero nadejdzie. Triduum Paschalne można właśnie tak rozumieć: jako trzy dni zawieszone między ciszą a światłem, między utratą a odnalezieniem sensu. To czas, który nie tylko opowiada historię, ale zaprasza, by wejść w nią osobiście. Wielki Czwartek jest jak próg. Przekraczając go, wchodzimy w przestrzeń intymności – do Wieczernika, gdzie wszystko dzieje się blisko, niemal szeptem. Gest łamania chleba i dzielenia się nim staje się znakiem wspólnoty, ale też zapowiedzią ofiary. To dzień, który uczy, że prawdziwa wielkość rodzi się z prostych gestów: z obecności, z troski, z gotowości bycia dla drugiego. A jednak ten spokój nie jest pełny – gdzieś w tle czuć napięcie, jakby świat wiedział, że za chwilę wszystko się zmieni. Potem przychodzi Wielki Piątek, dzień, który odbiera złudzenia. To doświadczenie graniczne, w którym człowiek zostaje skonfrontowany z kruchością życia i tajemnicą cierpienia. Krzyż nie daje łatwych odpowiedzi, nie tłumaczy bólu – raczej pokazuje, że nie jesteśmy w nim sami. Motywem przewodnim tego dnia jest milczenie, które mówi więcej niż słowa. W tej ciszy można usłyszeć własne pytania, lęki i wątpliwości, ale też coś jeszcze – delikatną obecność, która nie znika nawet w najciemniejszym momencie.

Wielka Sobota to najbardziej nieoczywisty z tych dni. Pozornie nic się nie dzieje, a jednak właśnie wtedy dokonuje się coś najważniejszego – dojrzewa nadzieja. To czas ukryty, jak ziarno w ziemi, które jeszcze nie kiełkuje, ale już żyje. Wieczorna liturgia przynosi światło, które rozprasza mrok, ale nie w sposób gwałtowny, raczej spokojnie, jak świt, który powoli obejmuje cały horyzont. Triduum Paschalne przypomina nam,  że życie nie składa się tylko z chwil jasnych i łatwych. Jest w nim miejsce na ciszę, na stratę, na oczekiwanie. Ale jest też obietnica, że żadna noc nie trwa wiecznie. To opowieść o przejściu – takim, które nie omija trudnych doświadczeń, lecz prowadzi przez nie ku światłu. Postarajmy się przeżyć te dni w duchowej, spokojnej atmosferze. Niech gwar przedświątecznych przygotowań nie przyćmi nam prawdziwego sensu tych dni, jakim jest Chrystus. 

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE

Parafia Wszystkich Świętych w Krościenku n/D

22 – 25 marca 2026 r.

Rekolekcjonista: Ks. Prałat dr  Stanisław Kowalik

Niedziela – 22 marca

Godz. 6.30 - Msza Św. z nauką dla wszystkich;

Godz. 8.00 - Msza Św. z nauką dla wszystkich;

Godz. 9.30 - Msza Św. z nauką dla wszystkich;

Godz. 11.00 - Msza Św. z nauką dla wszystkich;

Godz. 12.15 - Msza Św. z nauką dla wszystkich;

Godz. 15.30 - Gorzkie Żale z kazaniem pasyjnym;

Godz. 16.15 - Msza Św.;

 

Poniedziałek –  23 marca  

Godz. 6.30 - Msza Św.

Godz. 7.30 - Msza Św.

Godz. 9.00 - Msza Św. z nauką dla wszystkich;

Godz. 16.00 - Wystawienie Najświętszego Sakramentu

                      -Adoracja P. Jezusa w ciszy /prywatnie/;

Godz. 17.00 - Msza św. z nauką dla wszystkich;

 

Wtorek – 24 marca

Godz. 6.30 - Msza Św.

Godz. 7.30 - Msza Św. 

Godz. 9.00 - Msza Św. z nauką dla wszystkich;

Godz. 15.00 - Msza Św. z nauką dla chorych;

Godz. 16.00 - Wystawienie Najświętszego Sakramentu

                      -Adoracja P. Jezusa w ciszy /prywatnie/;

Godz. 17.00 - Msza Św. z nauką dla wszystkich;

 

Środa – 25 marca -   ZAKOŃCZENIE REKOLEKCJI

Godz. 6.30 - Msza Św.

Godz. 7.30 - Msza Św.

Godz. 9.00 - Msza Św. z nauką dla wszystkich;

Godz. 16.00 - Wystawienie Najświętszego Sakramentu

                     -Adoracja P. Jezusa w ciszy /prywatnie/;

Godz. 17.00 - Msza Św. z nauką dla wszystkich;

krzyzWraz z nadejściem V Niedzieli Wielkiego Postu w kościołach można zauważyć szczególną zmianę: krzyże oraz niekiedy także obrazy zostają zasłonięte fioletowym materiałem. Zasłanianie krzyży ma swoje korzenie w dawnych praktykach liturgicznych Kościoła. Już w średniowieczu wprowadzano zwyczaj zakrywania świętych wizerunków na czas ostatnich tygodni Wielkiego Postu, które nazywano także „okresem Męki Pańskiej”. Był to czas szczególnego skupienia na cierpieniu Chrystusa, prowadzący bezpośrednio do wydarzeń Wielkiego Tygodnia. Symbolika tego gestu jest bardzo wymowna. Krzyż – znak zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią, zostaje chwilowo zakryty, jakby ukryty przed naszym wzrokiem. Ma to pomóc wiernym głębiej przeżyć tajemnicę męki Jezusa, wchodząc w atmosferę powagi, ciszy i oczekiwania. Zasłonięcie krzyża nie oznacza jego „nieobecności”, lecz przeciwnie, kieruje uwagę ku temu, co jeszcze nie zostało w pełni objawione. To zaproszenie do duchowej refleksji i zatrzymania się nad dramatem Golgoty. Liturgia tych dni również nabiera bardziej powściągliwego charakteru. Teksty mszalne coraz wyraźniej mówią o zbliżającej się męce Chrystusa, a Kościół prowadzi wiernych ku jej kontemplacji. Zasłonięte krzyże i obrazy pomagają skupić się na słowie Bożym i wewnętrznym przeżyciu, ograniczając bodźce wizualne. Moment odsłonięcia krzyża ma szczególne znaczenie i następuje w Wielki Piątek podczas liturgii Męki Pańskiej. Wtedy krzyż ukazuje się ponownie – już nie jako zasłonięty znak, lecz jako  symbol naszego zbawienia, któremu oddajemy cześć.  Zwyczaj zasłaniania krzyży przypomina nam, że wiara nie polega jedynie na tym, co widzialne. Czasem potrzeba ciszy, prostoty i pewnego „braku”, aby głębiej odkryć obecność Boga. Wchodząc w ostatni etap Wielkiego Postu, jesteśmy zaproszeni do jeszcze większego skupienia, modlitwy i przygotowania serca na przeżycie największych tajemnic naszej wiary – męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. /M.S./

jozefWśród wielkich postaci Ewangelii jest ktoś, kto wypowiada niewiele słów, a jednak mówi bardzo dużo swoim życiem. To św. Józef, opiekun Jezusa, małżonek Maryi i patron Kościoła. Jego milcząca obecność w historii zbawienia uczy nas zaufania Bogu, pokory i gotowości do przyjęcia Jego woli nawet wtedy, gdy nie wszystko rozumiemy. Ewangelie ukazują św. Józefa jako człowieka sprawiedliwego i głęboko wierzącego. To on przyjął Maryję do swojego domu, choć sytuacja, w której się znalazł, była dla niego trudna i niezrozumiała. To on wyruszył z nią do Betlejem, gdzie narodził się Jezus, a później chronił Świętą Rodzinę, uciekając do Egiptu przed prześladowaniem Heroda. Był człowiekiem pracy – cieślą, który codziennym trudem utrzymywał rodzinę. W jego życiu nie ma wielkich przemówień ani spektakularnych wydarzeń, jest natomiast wierność w małych rzeczach i odwaga w chwilach próby. Kościół od wieków otacza św. Józefa szczególną czcią. Wielu świętych i mistyków odkrywało w nim potężnego orędownika u Boga. Jedną z osób, które szczególnie umiłowały św. Józefa, była św. Teresa z Avili, wielka reformatorka Karmelu i doktor Kościoła. W swoich pismach wielokrotnie podkreślała, jak wielkiej pomocy doświadczała dzięki jego wstawiennictwu. Pisała z prostotą i przekonaniem: „Nie pamiętam, abym kiedykolwiek prosiła świętego Józefa o coś, czego by mi nie wyprosił”. Teresa zachęcała innych, aby powierzali mu swoje troski i sprawy życia codziennego, wierząc, że ten pokorny opiekun Jezusa jest szczególnie blisko ludzkich potrzeb. Święta Teresa oddawała pod jego opiekę swoje klasztory i dzieła odnowy zakonu. Była przekonana, że św. Józef nie tylko chroni Kościół, ale także prowadzi ludzi do głębokiej relacji z Bogiem. Według niej uczy on modlitwy, ciszy serca oraz zaufania, które pozwala Bogu działać w naszym życiu. Dziś również możemy odkrywać na nowo św. Józefa jako patrona rodzin, ludzi pracy, ojców, a także wszystkich, którzy stoją przed trudnymi decyzjami. Jego przykład przypomina, że świętość nie zawsze polega na wielkich czynach widocznych dla świata. Często rodzi się w codzienności: w odpowiedzialności za innych, w uczciwej pracy i w cichym zawierzeniu Bogu. Warto więc powierzać św. Józefowi nasze sprawy – rodziny, pracę, troski i plany na przyszłość. Prośmy go, aby uczył nas zaufania takiego, jakie miał on sam, gdy prowadził Świętą Rodzinę przez trudne drogi życia. Niech jego wstawiennictwo pomaga nam coraz bardziej otwierać serce na Boga. /M.S./

 

W modlitwie pamiętajmy o działającej w naszej Parafii Grupie Mężczyzn św. Józefa, prosząc aby ich święty Opiekun otaczał ich swoją opieką i prowadził do Jezusa. 

Nie ma co ukrywać, to dla nas zawsze wielka radość. Chłopcy chcą podjąć się nie tylko obowiązków, a te są niebanalne, ale także chcą coraz głębiej rozumieć liturgię, a przez to służyć Panu Bogu i swojej wspólnocie parafialnej. Gratulujemy chłopakom i Rodzicom. 

Zapraszamy do galerii.