Nareszcie. Już nie aspiranci, ale pełnoprawni ministranci. Już nie tylko w komżach, ale również w kolorowych kapturkach i czerwonych sutanellach. W minioną niedzielę sześciu chłopców zostało przyjętych w ministranckie szeregi. Niech ten awans będzie dla nich impulsem do gorliwego pełnienia obowiązków związanych ze służbą przy ołtarzu.
Nowych ministrantów oraz ich rodziny obejmijmy naszą modlitwą!
