Każdy, kto kiedykolwiek stanął przed obliczem Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze, wie, że to spojrzenie jest inne. Głębokie, przepełnione miłością, ale i zrozumieniem ludzkiego bólu, lęków i nadziei. Czarna Madonna – jak często się o Niej mówi – to Matka, która nie tylko słucha, ale przede wszystkim rozumie. Taką właśnie rolę pełni Maryja w życiu Kościoła i wiernych: cichą, ale niezastąpioną obecność, która dostrzega więcej, niż wypowiadamy słowami. Jednym z najbardziej poruszających momentów w Ewangelii jest opis wesela w Kanie Galilejskiej, gdzie Maryja po raz pierwszy ukazuje się nie tylko jako Matka Jezusa, ale również jako Matka ludzi – czujna, wrażliwa, troskliwa. To właśnie Ona pierwsza zauważa, że zabrakło wina – że coś poszło nie tak, że potrzeba pomocy. Nie czeka, aż zostanie poproszona. Mówi Jezusowi: „Nie mają już wina”. To jedno zdanie zawiera całą istotę Jej macierzyństwa: widzi, zanim inni zauważą, czuje, zanim ktokolwiek powie, działa, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli. Maryja nie narzuca rozwiązania, nie wydaje poleceń. Wskazuje problem i zostawia wszystko Jezusowi. Jej wiara jest bezgraniczna, ale zarazem konkretna – mówi służącym: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Uczy zaufania. Ona sama ufa, więc i innych prowadzi do zawierzenia. W czasach, gdy trudno znaleźć kogoś, kto naprawdę słucha, Maryja, w Swoim Jasnogórskim obrazie przypomina, że zrozumienie rodzi się z obecności. Tak jak w Kanie nie trzeba było długich rozmów, tak i dziś wystarczy spojrzenie w Jej oczy. Ona rozumie więcej, niż jesteśmy w stanie powiedzieć. Widzi nasze braki – duchowe oraz materialne i zanosi je przed oblicze Jezusa. Pełni ufności w Jej Macierzyńską opiekę, polecajmy naszą Ojczyznę, naszej rodziny i Parafię, aby wiara w orędownictwo naszej Matki i Królowej była w nich ciągle żywa i ubogacała codzienne życie. /M.S./
Matka, która wszystko rozumie
- Szczegóły
- Czas odczytu: 1 min