Nadzieja

nadzieja zdWieczór, cisza, spokój już niczym nie zmącony. Grób, a w nim człowiek, taki sam jak my. Podobny do nas we wszystkim oprócz grzechu. Człowiek, który dzień wcześniej umarł za mnie i za ciebie na krzyżu. Wycierpiał wyszydzenie, bicie, wyśmianie, obelgi, zniewagi. I po co to wszystko? Skoro teraz leży w grobie. Nic już nie może zrobić. Śmierć w naszym rozumowaniu jest końcem życia. Był człowiek i nie ma człowieka. Kolejne księga życia się zamknęła. Jezus poza swoją boską naturą był też człowiekiem takim jak my. Czuł ból, smutek radość, głód, pragnienie. I jako człowiek umarł. Oczywiście jako wierzący wiemy, że kiedyś tam będzie jakiś Sąd Ostateczny, umarli powstaną i tak dalej. Człowiek często potrzebuje dowodu żeby w coś uwierzyć. Dowody matematyczne, filozoficzne pokazują nam rzeczy, w które ciężko nam tak bez niczego uwierzyć. Taki dowód daje nam Jezus. Pokazuje nam, że śmierć to nie koniec, ale dopiero początek nowej przygody z Bogiem, który czeka na każdego z nas. Niektórzy mówią: „nadzieja, matką głupich”. To nie prawda. Nadzieja jest matką wierzących w Jezusa Chrystusa, który umarł, zmartwychwstał i otworzył nam drogę do życia wiecznego. Dowód miłości Boga do człowieka to śmierć Jezusa na krzyżu. Radujmy się i nigdy nie traćmy nadziei. Jezus utorował nam drogę do nieba, teraz tylko czy ja i ty skorzystasz z tej możliwości? /M.S./

KANCELARIA

KONTAKT